Artykuł sponsorowany

Jak przygotować drewno i biomasę do sprzedaży prywatnemu odbiorcy na Mazowszu

Jak przygotować drewno i biomasę do sprzedaży prywatnemu odbiorcy na Mazowszu

Właściciel prywatnej posesji w województwie mazowieckim często staje przed problemem zagospodarowania pozostałości po wycince drzew. Rolnik po jesiennym przerzedzeniu sadu albo wykonawca po rozbiórce drewnianej stodoły zostaje z ogromną ilością surowca. Część tego materiału to pełnowartościowe kłody, ale spory ułamek stanowią luźne gałęzie, pniaki i wierzchołki. Zamiast płacić za kłopotliwą utylizację odpadów na wysypisku, lepiej zorganizować odbiór materiału przez lokalny zakład drzewny. Przygotowanie placu pod przyjazd pojazdu ciężarowego pozwala na sprawny załadunek. Wymaga to jednak od właściciela działki podstawowej wiedzy o sortowaniu drewna.

Podział na drewno użytkowe i biomasę oraz zasady segregacji

Z punktu widzenia tartaku każdy pień ma zupełnie inne przeznaczenie. Drewno użytkowe służy do późniejszej obróbki mechanicznej, na przykład do produkcji łat, desek szalunkowych i więźby dachowej. Obejmuje ono proste, zdrowe kłody o średnicy powyżej dwudziestu centymetrów. Poszukiwany surowiec nie może posiadać głębokich pęknięć, zgnilizny czy rozległych wad strukturalnych. Z takiego materiału wycina się najbardziej wytrzymałe elementy konstrukcyjne dla branży budowlanej.

Zupełnie inaczej podchodzi się do oceny i odbioru biomasy drzewnej. Obejmuje ona wszelkie pozostałości po ścince, czyli cienkie gałęzie, wierzchołki, odstającą korę oraz odziomki. Biomasa stanowi poszukiwany materiał opałowy i surowiec do produkcji zrębki. Oceniana jest ona przez zakłady głównie pod kątem potencjalnej kaloryczności oraz czystości frakcji. Zbyt duża domieszka piasku lub ziemi znacząco obniża jej wartość rynkową.

Przed zleceniem wywozu całą partię trzeba prawidłowo posegregować i oczyścić z luźnych zabrudzeń. Na początku oddziela się najgrubsze pnie od cienkiej drobnicy i luźnych konarów. Zgodnie z polskimi normami klasyfikacyjnymi surowiec dzieli się na grubowymiarowy, średniowymiarowy i drobnowymiarowy. Wydzielenie jednolitych partii grubości pozwala tartakom na szybszą i precyzyjniejszą wycenę. Trzeba też bezwzględnie usunąć metalowe okucia i gwoździe z elementów pochodzących z rozbiórki starych budynków.

Odpowiednie ułożenie stosów decyduje o czasie późniejszego załadunku maszynami leśnymi. Pnie powinny spoczywać na twardych, drewnianych legarach, co zapobiega ich wrastaniu w grunt. Uporządkowane składowanie umożliwia operatorowi ciężarówki swobodne manewrowanie ramieniem dźwigu hydraulicznego. Prawidłowo przygotowana pryzma chroni materiał przed chłonięciem wilgoci z błota. Ułatwia to także wzrokową ocenę objętości przez rzeczoznawcę dokonującego pomiarów kubatury.

Dokumenty przewozowe i parametry wpływające na wycenę

Legalne zbycie pozyskanego z działki materiału wymaga odpowiedniego udokumentowania całego procesu ścinki. Przetwórcy zawsze proszą o dokumenty potwierdzające legalne źródło pochodzenia kłód. W przypadku terenów prywatnych podstawowym pismem jest oficjalna decyzja starostwa o zezwoleniu na usunięcie drzewa. Czasami wystarczy samo zaświadczenie o braku sprzeciwu ze strony urzędu. Brak odpowiednich zaświadczeń blokuje możliwość zgodnego z prawem przyjęcia surowca do zakładu.

Cena oferowana za przygotowane pnie opiera się na analizie kilku zmiennych parametrów. Głównym wyznacznikiem stawki jest oczywiście konkretny gatunek dostarczonego drzewa. Twarde odmiany liściaste osiągają wyższe ceny niż pospolita i miękka sosna. Niezwykle ważna jest również bieżąca wilgotność odbieranego z placu materiału. Świeżo ścięty pień zawiera od pięćdziesięciu do nawet siedemdziesięciu procent wody. Przeschnięte kłody ważą mniej, ale stają się atrakcyjniejsze dla kupującego, jeśli nie zaatakował ich grzyb.

Ostateczna kwota wypłacana właścicielowi uwzględnia całkowitą objętość ładunku oraz odległość od placu manewrowego. Tartak musi pokryć koszty paliwa i roboczogodzin operatorów ciężkiego sprzętu załadowczego. Mieszkańcy powiatu węgrowskiego mogą powierzyć logistykę i obsługę specjalistom z pobliskiego zakładu w Łojkach. Tartak Aneta Wyszyńska prowadzi skup drewna, wysyłając własne maszyny bezpośrednio na posesję sprzedającego. Przerzucenie kosztów transportu na odbiorcę ułatwia sprzątanie dużych terenów pozrębowych.

Kiedy przekazać materiał natychmiast, a kiedy zorganizować suszenie

Wybór odpowiedniego terminu wywozu powinien zależeć od rodzaju posiadanych sortymentów drzewnych. Gałęziówkę i wszelkie pozostałości po cięciach pielęgnacyjnych trzeba wywieźć zaraz po zakończeniu prac. Złożona na gęstej pryzmie zielona biomasa ulega procesowi zaparzenia i zaczyna gwałtownie gnić wewnątrz stosu. Szybkie pozbycie się drobnicy pozwala zachować jej pierwotną wartość opałową. Gnijące resztki stają się bezużyteczne z punktu widzenia produkcji wysokoenergetycznej zrębki.

Grube kłody sosnowe lub dębowe wykazują znacznie większą tolerancję na przejściowe magazynowanie. Osoby dysponujące utwardzonym placem mogą zdecydować się na samodzielne, powolne sezonowanie na świeżym powietrzu. Ułożenie kłód z odpowiednimi przerwami wentylacyjnymi powoduje systematyczny spadek poziomu wilgoci. Dzięki temu drewno staje się lżejsze i często minimalnie zyskuje na jednostkowej wartości rynkowej. Wiąże się to jednak z koniecznością pilnowania surowca przed kornikami, sinizną oraz głębokimi pęknięciami od nadmiernego słońca.

Decyzja o przetrzymywaniu materiału ma sens tylko w przypadku posiadania twardego, zabezpieczonego podłoża. Właściciele małych, podmokłych działek nie powinni eksperymentować z długotrwałym składowaniem ciężkich pni. Kłody rzucone bezpośrednio w wysoką trawę błyskawicznie chłoną wodę i stają się siedliskiem niszczących owadów. Złe warunki magazynowania bezpowrotnie niszczą strukturę potencjalnej tarcicy. W takich sytuacjach najrozsądniejszym krokiem jest zlecenie natychmiastowego wywozu całej wycinki wprost do tartaku.